Czy tusz wodoodporny niszczy rzęsy? Moje dwa topowe, ukochane tusze! 


Cześć!

Spotkaliście się kiedyś z poglądem, że tusz wodoodporny niszczy rzęsy? Jestem pewna, ze tak. Wiem, ze wielu z was tak myśli. Czy to prawda, że tusz o działaniu wodoodpornym niekorzystnie wpływa na kondycję rzęs? Czy w ogóle warto go stosować? Obalamy dziś mity na temat tuszów wodoodpornych. 

Tusz wodoodporny – kiedy warto?

Wodoodporny tusz do rzęs to kosmetyk, który jest po prostu super trwały. Po prostu malujecie rzęsy, a  on zasycha w mig, nie kruszy się, nie zmazuje, nie spływa i nie paćka, dlatego macie święty spokój przez cały czas i nie chodzicie po świecie z czarnymi oczodołami à la panda. Tusz wodoodporny sprawdza się w tylu sytuacjach, że aż jestem zdziwiona, dlaczego stale się nim nie maluję! Pomyślcie tylko: basen, siłownia, sauna, plaża, upały, łzawy melodramat, wszystkie sytuacje, które prowokują do płaczu (tak, takie też się niestety zdarzają), niekorzystne warunki atmosferyczne typu deszcz czy śnieg… lista jest bardzo długa.

Czy tusz wodoodporny niszczy rzęsy?

Tusz wodoodporny nie niszczy rzęs, ale jest cos innego, co niszczy rzęsy, gdy nosimy wodoodporny tusz. Nie musi, ale często niszczy. Ok, już wyjaśniam, bo brzmię dość enigmatycznie. Chodzi o to, że taki tusz wodoodporny jest silny, bardzo, bardzo trwały. Zastyga na rzęsach i łatwo nie schodzi. Do jego demakijażu trzeba użyć specjalnego płynu. Kompletnie nie nadaje się do tego tradycyjny płyn do demakijażu. tusz wodoodporny zejdzie z oczu dopiero po specjalnym, dwufazowym płynie, który jest w stanie rozpuścić trwałe kosmetyki. Wiele osób próbuje jednak trzeć powieki i zmywać tusz wodoodporny zwyczajnym mleczkiem, płynem micelarnym itd. To niestety zawsze kończy się fiaskiem: makijaż jest niedokładnie zmyty, na rzęsach zalegają złogi tuszu, a ponadto stosując zwykły płyn trzemy mocno oczy, żeby się pozbyć wodoodpornego twardziela. Efekt to osłabienie rzęs (mogą nawet wypadać w nadmiarze).

Czym zmyć z oczu tusz wodoodporny? 

Wiecie już, że takiego twardziela nie zmywa się z oczu zwykłym płynem. Bądźcie wyrozumiałe dla swoich rzęs i łaskawe dla swoich oczu. Darujcie im mocne tarcie kosmetykiem, który ma inne przeznaczenie. Sięgnijcie po dobry płyn do demakijażu wodoodpornego. To zawsze działa. Zyskujecie komfort: taki płyn szybko rozpuszcza makijaż i nie wymaga tarcia, wszystko zmywa się delikatnie, szybki i DOKŁADNIE. Płyn do wodoodpornego demakijażu może być przeznaczony wyłącznie do oczu, ale w drogeriach spotkacie też wersje, które służą do zmywania całej buzi, dlatego jeśli np. stosujecie nie tylko tusz, ale i wodoodporny podkład czy pomadkę – ta druga opcja będzie dla was ciekawsza.

Moje dwa najlepsze, ukochane tusze wodoodporne 

Chcecie wiedzieć, jaki tusz wodoodporny wybrać? Moja odpowiedź – nie sięgajcie po najtańszy, takie tusze nie robią nic, poza sklejaniem rzęs. Nie dają ładnego efektu, choć oczywiście nie odmawiam im trwałości. Ale przecie chodzi o to, ze taki tusz ma ładnie malować, nie tylko oblepiać rzęsy wodoodporną skorupą. Dlatego wypróbujcie tusz, który daje piękny efekt w makijażu. Ja mam takie dwa. Pierwszy to rewelacyjny tusz Bourjois, czyli VOLUME REVEAL z lusterkiem, w wersji wodoodpornej. Polecam go też w tradycyjnej, z silikonową szczoteczką. Maluje doskonale. Pięknie rozdziela i wydłuża rzęsy. Kolejnym, który kocham od lat jest COLLISTAR INFINITO, który nie tylko pogrubia, ale też pięknie podkręca rzęsy.

Macie swoje ulubione tusze do rzęs? Napiszcie koniecznie, który jest waszym numerem 1 i dlaczego! Uściski, kochani!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *